Pływanie w czasach pandemii. Czy to możliwe?

Okres pandemii mocno uderzył w środowisko pływaków, zarówno te zawodowe, jak i rekreacyjne. Skutki obostrzeń i zamykanych basenów bardzo odczuli profesjonalni pływacy, którym odebrana została możliwość przygotowań do zbliżających się Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw Europy i Mistrzostw Polski. Jednak dotknęło to nie tylko zawodników, jak i również ludzi, dla których pływanie było aktywnością przynoszącą mnóstwo korzyści zdrowotnych, dla których było sposobem na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów bądź po prostu relaksującym hobby, czy częścią tygodniowej rutyny. Mocno poszkodowani zostali także pracownicy obiektów pływackich, trenerzy, instruktorzy oraz ratownicy, którzy na jakiś czas zostali pozbawieni możliwości zarobku.

Pływacy od razu zareagowali na wprowadzone obostrzenia. Na ich czele stanęła Otylia Jędrzejczak, ikona polskiego pływania. Zależało im na otwarciu i udostępnieniu basenów profesjonalnym pływakom, dla których każdy dzień bez treningu jest ogromną stratą. Pojawił się jednak problem związany z kosztami otwarcia basenów tylko dla zawodników. Było to po prostu nieopłacalne. Koniec końców pływakom udało się dojść do porozumienia i rozwiązać ten problem.

Mimo ciężkich początków, na ten moment baseny są otwarte i dostępne dla wszystkich, a nie tylko dla osób trenujących, sekcji i szkółek, jak to miało miejsce jeszcze stosunkowo niedawno. Wybierając się na basen warto pamiętać, iż wciąż obowiązuje ograniczona ilość osób na obiekcie, w zależności od jego wielkości. W budynku tj. przy kasach, w szatni i przebieralni należy mieć założoną maseczkę oraz zachowywać dystans społeczny. Maseczkę można zostawić w szafce razem z pozostałymi rzeczami. Nie ma nakazu noszenia jej przy niecce basenowej. Ponadto w różnych miejscach na basenie zostały umieszczone dyfuzory z płynem do dezynfekcji rąk. Co więcej, ratownicy pilnują, aby w basenie sportowym była odpowiednia ilość osób oraz aby wszyscy byli równomiernie rozmieszczeni na torach, natomiast w basenie rekreacyjnym pilnuje się, aby nie powstawały większe skupiska ludzi.

Wiele osób na ten moment zrezygnowało jednak z chodzenia na basen, z obawy pływania w tej samej wodzie razem z innymi, obcymi ludźmi. Warto jednak zaznaczyć, iż woda w basenie jest regularnie dezynfekowana zgodnie z przepisami sanitarnymi (i to nie tylko podczas pandemii), a co za tym idzie, udowodniono, iż woda basenowa nie zwiększa ryzyka zarażenia się koronawirusem. Niemniej jednak należy pamiętać o zachowaniu wszelkich zasad ostrożności oraz o dystansie społecznym.

Nie da się ukryć, że czas pandemii mocno wpłynął na miłośników pływania. Jednakże na ten moment korzystanie z obiektów pływackich jest możliwe i bezpieczne, jeśli tylko zachowamy zdrowy rozsądek i będziemy się stosować do wszystkich zaleceń.